Planszówki to bardzo dobre narzędzie do budowania relacji, rozwoju czy odreagowania stresu
– zwłaszcza dzisiaj. Gra planszowa Klub Detektywów – jest tego idealnym przykładem. Obawiałem się czy gra nie będzie zbyt podobna do planszówki DIXIT, w którą gramy rodzinnie od lat. Na szczęście mimo graficznych podobieństw czyli kart z obrazami, które można w dowolny sposób interpretować i opisywać, różnica w grywalności jest olbrzymia. 168 kart, bardzo wysokiej jakości, kryje w sobie przepiękne i bardzo głębokie hasła i symbole. Myślę, że udało by mi się tymi kartami opisać Wam całe swoje życie, i jeszcze by zostało ich trochę na kolejne opowieści. W grę zagramy już z 7/8 latkiem, w 4 do 8 osób i rozgrywka zajmie nam około godziny. Gracz, zaczynając z 6 przypadkowymi kartami, tworzy w głowie hasło na podstawie wybranych przez siebie dwóch z nich i jedną z nich zagrywa przed siebie. Następnie zapisuje to hasło w notatnikach wszystkich graczy z wyjątkiem jednego, który zostawia pusty. Losuje je i w tajemnicy wręcza wszystkim. Od teraz osoba bez hasła w notatniku jest agentem, a pozostali detektywami. Celem rozgrywki jest wykrycie agenta, który oczywiście nie chce dać się złapać. Zabawa/zwroty akcji/refleksje/emocje/śmiech/wyobraźnia.
Bardzo mocną rodzinną stroną tej planszówki, jest po pierwsze fakt, iż pomimo zbierania punktów, śmiech i zabawa zdecydowanie wygrywają z mechanizmem rywalizacji( nawet u dzieci
).
Po drugie, można mieć w niej wielkie sukcesy bez względu na swój wiek czy wiedzę ponieważ liczy się bardziej obserwacja i własna inwencja. Dzięki temu najmłodsze dzieci mogą czerpać wielką radość z gry, przy pełnym zaangażowaniu pozostałych graczy. Klub Detektywów – szczerze polecam ![]()






