W rozmowach z rodzicami często pada teoria, że dzieci trzeba przyzwyczajać do konsekwencji, bo tak działa świat w którym dorastają.Jako przykład padają zdania typu:
Jeśli nie przestaniesz płakać, zabiorę Ci zabawkę!
Jeszcze raz się spóźnisz i oddajesz telefon
.
Albo poprawisz oceny albo szlaban na kompa
Przestańcie się kłócić albo obydwaj pożałujecie!
Jak będziesz niegrzeczny to Cię ten Pan zabierze,
Podobno ta forma nacisku czasem działa, czasem nie. Jak się zrobi do tego odpowiednio grożący, poważny lub podniesiony głos to daje lepszy efekt. Chodzi o to żeby było jak najbardziej wiarygodnie. Żeby groźba była realna. Jeżeli zdarza Wam się czasem iść na takie skróty, oto 3 fakty dotyczące takiej sytuacji:
Dziecko bardziej od kary ( w tej sytuacji to jest kara a nie konsekwencje) boi się grożącego, czyli Ciebie.
Zastraszone dziecko może ulec. Może czuć frustrację, gniew , bezsilność, żal… A teraz powiedz, że te uczucia to dary płynące z twojej miłości…
Grożenie nie oznacza, że taki masz plan na wychowanie. Oznacza raczej, że możesz nie wiedzieć jak inaczej dokonać zmiany sytuacji. Twój rodzicielski kompas pokazuje Ci kierunek działania ale niestety nie mówi jak tam dopłynąć. Sięgasz więc po pomysły, które może znasz ze swojego życia a może po prostu wydają się jedynymi, które zadziałają. Pomyśl, jak działają terroryści
. Najczęściej straszą ludzi, że jeżeli nie dostaną szybko tego, czego chcą to coś komuś odbiorą (życie, zdrowie, reputację, dom, pieniądze itp)Oczywiście ich intencja jest zła i to odróżnia ją od naszej sytuacji. Jednak terrorystów określa ich sposób działania czyli SZANTAŻ a nie misja. Gdyby zamiast grozić śpiewali nawet fałszując, nikt by się nie ich nie bał.
Jeśli zatem zdarzy Ci się naciskać na dziecko używając groźby, wiedz że można inaczej. Wiedz, że Ty też możesz inaczej i to nie jest tajemnicą skrywaną przez mnichów z Shaolin. Poczytaj, posłuchaj, pogadaj.
PS. Podczas wypadu do zoo spotkałem młode małżeństwo z 3 letnim synem. Kiedy mijaliśmy się obok domostwa Lwa, chłopiec bardzo płakał, wyrywając się rodzicom z wózka.
Przestań krzyczeć bo Cię wrzucę do lwa i Cię zje!
Jak nie przestaniesz płakać to Cię tu zostawię!
Nigdy więcej z nami nigdzie nie pójdziesz!
Uspokój się to kupię Ci loda….
Zaraz Cię ten Pan zabierze za to że tak płaczesz – i wskazując mnie palcem zainicjowała tego posta oraz naszą krótką rozmowę
.
Dlaczego on tak płaczę?
No właśnie nie wiemy…Swoją drogą to była imponująca na swój smutny sposób lista gróźb na 3 minutową wypowiedź. Powodzenia w walce z terrorystami… Dla podpowiedzi przypomnę, że najczęściej chowają się w lustrach ![]()





