Podobno PROSZĘ
to jedno z dwóch magicznych słów
. Zdarza się jednak, że w trakcie warsztatów czy konsultacji rodzice opowiadają mi sytuacje
, w których to zaklęcie zupełnie nie działa
.
Słowo Proszę
definiuje się, jako uprzejme zwrócenie się do kogoś w celu uzyskania czegoś; skierowanie do kogoś jakiegoś życzenia. Wychodzę z założenia, że Ty również możesz się zgodzić z tą definicją.
Codziennie spotykamy się z różnymi rodzajami próśb
, np.:
1) Ktoś prosi Cię o pieniądze pod marketem,
2) Telemarketer, pyta o chwilę rozmowy w sprawie oferty,
3) Sąsiad prosi o pomoc w ogrodzie,
4) Szefowa kładzie Ci prosząco pilne zadanie na biurku.![]()
Oczywiście możecie różnie odpowiedzieć na te prośby, np.:
1) Nie pomogę, wczoraj już komuś dałem 10zł,
2) Może jutro? W tej chwili nie mam czasu,
3) Jasne, zaraz do Ciebie podejdę,
4) Nie dam rady, w tej chwili jestem zajęty czymś innym.
Znacie te sytuacje? Zdarza Wam się czasem zareagować na tak a czasem na nie? Zależy od dnia, nastroju, pogody, czasu wolnego…
Zastanawiam się tylko, jak często zdarza wam się na prośbę szefa :
– Przygotuj to proszę w tej chwili!
odpowiedzieć:
– Nie zrobię tego, mam inne plany na dzisiejszą pracę.
Albo nawet inaczej.
Przypomnij sobie taką sytuację, w której byłaś czymś zajęta: zaplanowaną pracą czy chwilą odpoczynku i nagle ktoś daje Ci prośbę, którą musisz teraz wykonać. Czy to jest dalej prośba? A czy możesz swobodnie jej odmówić
? Jeżeli nie, to czym to jest? Jak nazwać wydane polecenie bez możliwości wyrażenia niezgody? Może się okazać, że to raczej rozkaz ubrany w słowo proszę![]()
. Zastanów się, co się dzieje z twoimi emocjami kiedy czyjaś prośba zmusza Cię do zmiany planów. Nawet jeżeli dla rozumu, zadanie wydaje się logiczne i zasadne
to jak bardzo wpływa to na twoje emocje i poczucie utraty kontroli nad swoim czasem? A co z twoją motywacja do zadania
i twoim nastawieniem do „proszącego-zmuszacza”? Robisz zadanie z kwaśną miną czy stawiasz opór?
Spójrzmy na to w inny sposób. Dziecko pyta rodzica:
– Mamo, kupisz mi proszę nowy zestaw Lego? odpowiadasz:
– Nie mam pieniędzy lub wybierz największy !
– Tato, podwieziesz mnie teraz to galerii ? (niestety handlowej
)
– Nie mam teraz czasu lub czekałem, aż mnie zapytasz! jedziemy!![]()
– Mogę jeszcze jedna bajkę? Proszę…proszę….
– Nie, wystarczy już na dzisiaj lub tylko jedną więcej? może dwie?
– Proszę, pomożesz mi teraz z tymi puzzlami?
– Niestety jestem zajęty lub oczywiście, damy radę.
A teraz czas na czary i zobaczmy jak to działa w drugą stronę:
R- Posprzątaj proszę teraz swój pokój!
– może jutro? W tej chwili nie mam czasu
R- Możesz mi proszę pomóc w ogrodzie.
– Nic z tego, nie chcę się ubrudzić
R- Zajmij się proszę przez chwilę bratem.
– nie dam rady w tej chwili jestem zajęty czymś innym
A w głowie rodzica huśtawka zaskoczenia i złości :
– ALE ŻE CO? ŻE JAK NIE? ![]()
![]()
JAK TO NIE MASZ CZASU ? A CO TY TERAZ ROBISZ? TO TWÓJ OBOWIĄZEK!
ITP., ITD.
Morał z tej bajki jest o to taki:
Kiedy następnym razem przyjdziesz z prośbą do pokoju dziecka:
Albo pytając bądź gotowa na odmowę
…
Albo przestań ściemniać![]()
, że to prośbą lub pytanie.
Z rodzicielskim pozdrowieniem
PS. Tylko PROSZĘ mi to komentować![]()
![]()
!





